OSP Kup Ochotnicza Straż Pożarna Kup

Dlaczego w ostatnich latach zmienił się kolor ubrań specjalnych ''nomex'' na piaskowy?

Jeżeli ktoś obserwuje działania strażaków, czy to na żywo, czy w telewizji lub w mediach społecznościowych, mógł zauważyć, że na przestrzeni lat zmieniły się ubrania specjalne strażaków. Tak zwane nomexy, kiedyś czarne lub granatowe, dzisiaj najczęściej w kolorze piaskowym. Skąd taka zmiana? 


Obecnie produkowane ubrania są wygodniejsze i bardziej dopasowane co poprawia komfort pracy strażaka. Są także bardziej odporne na warunki pożarowe i trudne warunki atmosferyczne. Nomexy posiadają więcej kieszeni np. na radiotelefon, kominiarkę, klucze, rękawice specjalne.


A dlaczego kolor piaskowy? Przykład na pierwszym zdjęciu. W przeciwieństwie do ubrań o ciemnych kolorach, na piaskowych widać zabrudzenia. Widoczne zabrudzenia wymuszają na użytkowniku pranie po każdym pożarze lub innych działaniach podczas których mają kontakt z dymem, olejami, krwią, brudem itd. Wzrasta świadomość funkcjonariuszy co znajduje się na ich ubraniach. W widocznym brudzie, który osiada na nomexach i w nie wsiąka znajdują się rakotwórcze substancje, które negatywnie wpływają na zdrowie strażaków. Nowy wzór umundurowania bojowego jest również bardziej widoczny podczas działań ratowniczo-gaśniczych za dnia jak i w nocy co poprawia bezpieczeństwo strażaków.

W obecnym budownictwie stosuje się w dużej mierze tworzywa sztuczne. Pożary rozwijają się o wiele szybciej, a podczas procesu spalania pojawiają się trujące gazy z którymi nie ma się do czynienia na codzień jak na przykład chlorowodór, cyjanowodór, fosgen... Jak pokazuje wiele badań, strażacy są jedną z najbardziej narażonych na nowotwory grup zawodowych. Dotyczy to również strażaków ochotników. Dlatego tak ważne jest podnoszenie świadomości strażaków, korzystanie ze środków ochrony indywidualnej jak aparaty oddechowe czy rękawiczki nitrylowe pod rękawicami specjalnymi, częste pranie ubrań specjalnych i odpowiednia higiena po działaniach.

26 maja 2024 12:11
Udostępnij na Facebooku