Ojciec z dwoma synami lecieli helikopterem, który rozbił się pod Opolem.

Nowe, szokujące ustalenia w sprawie tragicznego wypadku śmigłowca Robinson 44 w Domecku pod Opolem. Przypomnijmy, helikotperem leciało trzech mężcyzn - dwaj z nich zginęli, a jeden w ciężkim stanie trafił do szpitala.     
   
- Wszyscy trzej mężczyźni znajdujący się na pokładzie maszyny to rodzina, ojciec z dwoma synami - powiedział w rozmowie z nto.pl, prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu. Dwóch z nich nie żyje - 57-latek i 30-latek, natomiast najmłodszy z nich 21-letni mężczyzna przebywa w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu.   
 
Na miejscu tragedii do późnych godzin wieczornych pracowała policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza, prokurator i pracownicy Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych. Zabezpieczono m.in. urządzenie rejestrujące parametry lotu śmigłowca i dokumentację lotu.    
   
Wstępny raport PKBWL ma być znany za miesiąc.  
  
O sprawie pisaliśmy już m.in. w artykułach:
  
- Śmigłowiec Robinson 44 przed i po wypadku. Zdjęcia i film z miejsca wypadku! 
- Wypadek helikoptera pod Opolem. Nowe informacje!

  
(Wideo: TVN24/x-news)

12 lipca 2018 13:29
Udostępnij na Facebooku