OSP Ochotnicza Straż Pożarna

Pożar domu na Śląsku. Strażacy OSP nie wyjechali do akcji.

Dramatyczna sytuacja w Kuźniczce Nowej, dzielnicy Dąbrowy Górniczej. W miniony piątek wieczorem doszło tam do pożaru jednego z domów. Mimo prężnie działającej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, druhowie nie mogli wyjechać do akcji, bo kilka dni wcześniej ich jedyny wóz bojowy został wyłączony z podziału. Jak mówią strażacy, to finał 2 lat ciągłych napraw i awarii. Do akcji gaśniczej zadysponowano okoliczne jednostki OSP i PSP. 
 
- W naszej dzielnicy miała miejsce tragiczna sytuacja. W jednym z domów pojawił się ogień. Niestety nasza jednostka OSP nie mogła właściwie i szybko zareagować. Nasz samochód zakończył swój dzielny żywot. (...) Składamy prośby w Urzędzie Miasta Dąbrowa Górnicza od dwóch lat... dalej mamy niesprawny wóz... ponieważ nie ma pieniędzy - napisali na swoim profilu FB druhowie.   
 
Jak dodają, na miejsce pożaru przybiegło 18 strażaków, którzy słyszeli syreny nadjeżdżających, innych jednostek straży pożarnej i policji.

- Dla mnie osobista tragedia, nasza straż nie alarmowała ponieważ nie mamy wozu strażackiego! Jestem czynnym strażakiem ochotnikiem... i nie mogłam pomóc osobom, które tego potrzebowały. To naprawdę chodzi o ratowanie ludzkiego życia - mówi Magdalena Cicha z OSP Kuźniczka Nowa.  
  
Jak nam powiedzieli przedstawiciele jednostki, 33-letni Star psuł się regularnie od dwóch lat, a o problemach z samochodem informowano gminę od 2016 roku.

 

(fot: OSP Kuźniczka Nowa)

 

 

29 września 2019 18:38
Udostępnij na Facebooku
Wyświetlenia: | Tagi: OSP, OSP Kuźniczka Nowa, zepsuty samochód OSP,