Spłonęło mieszkanie strażaka. Potrzebna pomoc.

O pożarze budynku wielorodzinnego w Piechowicach informowaliśmy kilka dni temu. Okazało się, że ogień pozbawił dachu nad głową 12 rodzin - w tym strażaka-ochotnika. Paweł Morańda 8 października stracił dorobek całego życia.

W poniedziałek po południu doszczętnie spłonął dach i górna kondygnacja budynku wielorodzinnego. 40 osób zostało bez dachu nad głową.Wśród nich jest strażak OSP Paweł Morańda, który z ciężarną żoną szuka pomocy.

- Jestem strażakiem ochotnikiem, ratownikiem, opiekunem medycznym - dotychczas ja pomagałem innym - dzisiaj ja potrzebuję Waszej pomocy. Potrzebujemy dosłownie wszystkiego, począwszy od kubka do herbaty, sztućców, drobnego AGD, łóżka czy nawet szafy - pisze strażak.

Potrzebne są też ubrania - damskie w rozmiarach S, buty r. 35 i męskie - rozmiar XL-XXL, buty r. 43.

- Moja żona jest w 7 miesiącu ciąży, więc będą potrzebują rzeczy dla maleństwa - nie mamy nic, potrzebujemy całą wyprawkę: butelki, smoczki, ciuszki, łóżeczko, wanienkę, kocyk, wózek - dodaje Paweł.

Dary można przynosić na ul. Wolności 70 w Jeleniej Górze (I piętro - biuro czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00).

Pomóc można także wpłatając datek na zorganizowaną zbiórkę: https://zrzutka.pl/36yy8p.

O pożarze informowaliśmy: https://osp.pl/artykuly/ogromny-pozar-domu-w-piechowicach,14945/

(Fot. screeny z Youtube/
Studio Dokumentacji Regionalnej DkM STUDIO)

12 października 2018 10:42
Udostępnij na Facebooku