Wyświetlenia: 2712 | Tagi: pożar, szubin, Zamość, droga krajowa nr 5, Rynarzewo, wypadek, skład opału, dk 5, OSP, JRG, PSP, GBA,
OSP Rynarzewo Ochotnicza Straż Pożarna Rynarzewo

Wypadek i pożar w Zamościu - pracowity Dzień Strażaka dla OSP Rynarzewo

Tegoroczny Dzień Strażaka okazał się dla naszej jednostki pracowitym dniem. Około godziny 16 na drodze krajowej nr 5 (na wysokości zjazdu w kierunku miejscowości Tur) doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych - BWM i Opel.

Prawdopodobną przyczyną tego zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. Kierowca BMW (jadąc w kierunku Bydgoszczy) zobaczył stojące przed nim auta (prawdopodobnie kierowca jednego z nich chciał zjechać z "piątki") nie chcąc uderzyć w tył ostatniego z nich zjechał na przeciwny pas, gdzie jego auto zderzyło się z prawidłowo jadącym Oplem Zafira. Na skutek tego zdarzenia pasażerkę Opla zabrano do szubińskiego szpitala na dalsze badania. Na czas prowadzonych działań ruch na drodze krajowej nr 5 odbywał się wahadłowo.

Wraz z nami na miejscu działały zastępy z JRG nr 2 PSP w Szubinie, ZRM oraz patrole policji, w tym ruch drogowy z KPP w Nakle nad Notecią.

 

To jednak nie jedyne zdarzenie tego dnia. Zgodnie z naszą tradycją na godzinę 18 udaliśmy się na mszę w intencji strażaków, którą sprawuje kapelan diecezjalny strażaków, a zarazem proboszcz parafii w Zamościu i członek naszej strażackiej społeczności - ks. Roman Michalski.
Po wyjściu z kościoła zauważyliśmy niepokojące zadymienie z okolic miejscowego składu opału. Nasze przeczucia okazały potwierdziły się, gdy tam podjechaliśmy - paliło się w pomieszczeniach biurowych. Niezwłocznie drogą radiową przekazaliśmy informację do PA PSP w Szubinie o pożarze i poprosiliśmy o podesłanie GCBA z JRG w celu zabezpieczenia wodnego. W między czasie nasze druny i druhowie dotarli do remizy, skąd wyruszyli naszym GBA.
Druhowie, którzy wracali z mszy pozostali na miejscu zdarzenia i dokonali wstępnego rozpoznania. Po przyjeździe naszego zastępu wspólnie przystąpiliśmy do działania. Gdy już zdążyliśmy ugasić płomienie, na miejsce pożaru dotarły dwa wozy z JRG GBA oraz wspomniany już GCBA.

Prawdopodobną przyczyną pożaru był czajnik elektryczny, który pozostał wpięty do sieci.

 

 

Tekst: DW
Foto: Robert Rynarzewski 

5 maja 2017 06:01