Komendant PSP w Kętrzynie nie chce komentować zarzutów dla dowódcy zmiany.

Prokurator zdecydował o postawieniu czterech zarzutów dowódcy zmiany z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Kętrzynie, który zorganizował i nadzorował ćwiczenia ze sprawiania i obsługi skokochronu. Jak ustalono, w trakcie ćwiczeń doszło do kilku skoków, które są zabronione. Wskutek obrażeń poniesionych podczas takiego skoku, zmarł 23-letni strażak. O komentarz w sprawie zarzutów dla strażaka, zapytaliśmy bezpośrednio bryg. Szymona Sapiehę, Komendanta Powiatowego PSP w Kętrzynie, który odpowiada za to, co dzieje się na terenie podległej mu jednostki.   
 
- Nie będę komentował tej sytuacji, proszę o kontakt z oficerem prasowym Komendanta Wojewódzkiego PSP - powiedział nam bryg. Sapieha.   
  
Sprawę skomentował dla nas bryg. Przemysław Lech z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie.
- Na tę chwilę nie otrzymaliśmy jeszcze informacji o postawieniu zarzutów temu strażakowi, natomiast nawet jeśli zostały one postawione, to na tę chwilę, z naszej perspektywy nic to nie zmienia - mówi bryg. Lech.       
   
W komendzie toczy się bowiem własne, wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne wobec dowódcy zmiany, a ten został już zawieszony w służbie. - Czekamy na ustalenia komisji, która wczoraj miała swoje posiedzenie. Na 17 sierpnia zaplanowano kolejne posiedzenie, już z obecnością stron - informuje strażak.  
  
Niezależnie od wyników pracy komisji, w sytuacji, gdy dowódca zmiany usłyszy prawomocny wyrok, obligatoryjnie, decyzją Komendanta Głównego PSP, zostanie wydalonu ze służby.   
 
O zarzutach dla dowódcy zmiany pisaliśmy dzisiaj w artykule:

- Prokuratorskie zarzuty dla dowódcy zmiany po śmierci Macieja Ciunowicza

 

 

(fot: zdjęcie ilustracyjne ze strony KP PSP Kętrzyn)

9 sierpnia 2018 12:59
Udostępnij na Facebooku